Komisja weryfikacyjna bada zwrot kamienicy przy Dahlberga 5

fot. PAP/Marcin Obara

Komisja weryfikacyjna do spraw reprywatyzacji warszawskiej w poniedziałek badała zwrot kamienicy przy Dahlberga 5 na stołecznej Woli.

Jako pierwszy zeznania składa Janusz Baranek, którego rodzina mieszka tam od prawie 60 lat.

 

O tym, że kamienica zmieniła właściciela lokatorzy dowiedzieli się 5 stycznia 2007 roku wieczorem z kartki na drzwiach. Następnego dnia udali się do administracji, gdzie jedna z urzędniczek potwierdziła, że część nieruchomości trafiła w ręce Marka M. Jednocześnie, jak zeznał Janusz Baranek, kobieta miała im współczuć, że będą mieli do czynienia z Markiem M.

 

Zdeterminowanym lokatorom udało się umówić na spotkanie z prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz, do którego doszło w czerwcu 2008 roku.

 

O tym, że głównym celem Marka M. jest eksmisja lokatorów władze Warszawy wiedziały już od połowy 2007 roku. Komisja Weryfikacyjna posiada notatkę służbową, którą ówczesny burmistrz Woli Marek Andruk przekazał wiceprezydentowi Warszawy Andrzejowi Jakubiakowi. Wynika z niej wprost, że do eksmisji dojdzie poprzez wpędzenie lokatorów w spiralę zadłużenia. Warszawski Ratusz najpierw przekazał w zarząd swoje udziały w kamienicy wspólnikowi Marka M., a później wspólnie z Markiem M. na drodze sądowej wystąpił przeciwko mieszkańcom kamienicy.

Na rozprawie, jako strona postępowania stawił się Marek M. Nie wiadomo jednak, czy zabierze głos. Poprzednio bowiem odmówił składania wyjaśnień.

IAR