Nowelizacja dotycząca pigułki „dzień po” na razie nie trafiła pod obrady Sejmu

fot. sejm.gov.pl

Sejm nie zajął się w czwartek projektem nowelizacji ustawy o sprzedaży tak zwanej pigułki „dzień po”, ani kwestią terapii ratunkowej. Nowelizacja miała być omawiana na sali plenarnej.

Wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński poinformował w trakcie obrad, że parlament projektem zajmie się w innym terminie.

 

Zdaniem Joanny Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej punkt skreślono pod wpływem presji kobiet.

 

Słowa posłanki zdementował wiceprzewodniczący sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos. Polityk Prawa i Sprawiedliwości wyjaśnił, że w projekcie nowelizacji, który dotyczy, zarówno pigułki „dzień po”, jak i kwestii dostępu do terapii ratunkowej, chodzi wyłącznie o doprecyzowanie zapisów związanych z refundacją pewnych procedur medycznych. – Nie ma to żadnego związku z pigułką – podkreślił poseł Latos.

W środę sejmowa komisja zdrowia zarekomendowała, że wczesnoporonna pigułka „dzień po” ma być dostępna tylko na receptę, podobnie jak wszystkie inne środki hormonalne. Według danych resortu zdrowia kwartalnie sprzedawanych jest blisko sto tysięcy opakowań tego preparatu.

IAR