Aborcja. Karać czy nie?

ciaza dziecko zycie plod aborcja fot. sxc.hu, lic. CCKomitet Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji” jest już zarejestrowany w Sejmie. Od 9 kwietnia oficjalnie rozpocznie się kampania informacyjna oraz zbiórka podpisów pod projektem ustawy o całkowitej ochronie życia ludzkiego. Aby posłowie musieli się nim zająć niezbędne jest sto tysięcy podpisów.

Projekt zawiera paragrafy uchylające dotychczasowe możliwości przerywania ciąży. Nakłada także na administrację państwową zobowiązanie do pomocy materialnej dla rodzin wychowujących na przykład dzieci upośledzone. Wnioskodawcy proponują także kary pozbawienia wolności między innymi dla kobiet, które umyślne spowodowały śmierć dziecka poczętego.

Profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego Maria Ryś przekonuje, że karanie kobiet za aborcję byłoby niewłaściwym rozwiązaniem.

Pełnomocnik komitetu „Stop Aborcji” Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro-Prawo do życia tłumaczy, że wprowadzając karalność projekt staje w obronie osób najbardziej niewinnych.

W przypadku aborcji bardzo trudno jest ocenić, kto tak naprawdę zawinił – dodaje Maria Ryś.

Projekt obywatelski zakłada, że osoba, która powoduje śmierć dziecka poczętego, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Ze względu na wielką różnorodność indywidualnych przypadków projekt ustawy zakłada, że sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a także odstąpić od jej wymierzenia.

fot. sxc.hu, lic. CC