Atak na polskiego ambasadora w Izraelu

fot. PAP/Radek Pietruszka

Ambasador Polski w Izraelu został zaatakowany słownie i fizycznie przed gmachem ambasady w Tel Awiwie. Do zdarzenia doszło we wtorek. Ambasador Marek Magierowski stał przed budynkiem, w pewnym momencie napastnik zaczął go atakować i wykrzykiwać między innymi „Polak”.

Izraelskie MSZ skontaktowało się z policją i poprosiło, aby zdarzenie potraktować z „najwyższą wagą”. Napastnik został zatrzymany. Wcześniej ambasador Marek Magierowski zdążył zrobić zdjęcie mężczyzny i jego samochodu. Do zatrzymania doszło półtorej godziny później.

Wiceszef kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy, Paweł Mucha potępia atak na ambasadora Polski w Izraelu Marka Magierowskiego. Według izraelskiego portalu ynet, pod ambasadą w Tel Awiwie doszło do ataku fizycznego i słownego na dyplomatę. Polski MSZ podaje, że Marek Magierowski nie został poszkodowany. W związku z incydentem ambasador Izraela w Polsce Anna Azari została wezwana do resortu.

Paweł Mucha mówił, że agresja słowna, a tym bardziej „fizyczna ingerencja”, jest niedopuszczalna. Zdaniem polityka, należy wyciągnąć konsekwencje. Jak dodał, jeśli potwierdzi się podłoże ksenofobiczne ataku, powinno to być potępione i surowo ukarane.

Atak potępił premier Mateusz Morawiecki. Na Twitterze napisał m.in. „Nie ma naszej zgody na jakiekolwiek akty ksenofobii, zarówno wobec dyplomatów, jak i pozostałych obywateli”

IAR