Jan Józef Kasprzyk: dobre relacje międzynarodowe należy budować na pamięci i prawdzie

fot. PAP/Jakub Kamiński

Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk powiedział, że dobre relacje międzynarodowe należy budować na pamięci i prawdzie.

Dziś przypada Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Centralne uroczystości odbywają się w Warszawie.

Przed Pomnikiem Rzezi Wołyńskiej i Pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK na Skwerze Wołyńskim Jan Józef Kasprzyk mówił, że o ofiarach trzeba pamiętać.

 

76 lat temu – 11 lipca 1943 roku, w niedzielę, oddziały UPA dokonały skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości, głównie w powiatach kowelskim, horochowskim i włodzimierskim. Było to apogeum mordów prowadzonych od lutego 1943 roku do wiosny 1945 roku, które przeszły do historii jako rzeź wołyńska. Dzień ten określa się mianem „krwawej niedzieli”. Mogło wówczas zginąć, według badaczy, około 8 tysięcy Polaków, głównie kobiet, dzieci i starców. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, noży i innych narzędzi, nierzadko w kościołach podczas mszy i nabożeństw.

Według szacunków Instytutu Pamięci Narodowej, w latach 1943-1945 na Wołyniu, w Galicji Wschodniej i na Lubelszczyźnie zginęło około stu tysięcy obywateli II Rzeczpospolitej. Po stronie ukraińskiej liczba ofiar wyniosła od 10 do 12 tysięcy. Ludzie ci zginęli z rąk Polaków w akcjach odwetowych i samoobrony lub zostali zamordowani przez samych Ukraińców za udzielenie pomocy polskim sąsiadom.

Rzeź wołyńska została zaplanowana i przeprowadzona przez OUN – Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i UPA – Ukraińską Powstańczą Armię. Dokumenty sprawców dowodzą, że była antypolską czystką etniczną.

IAR