Kolejny dzień wizyty papieża na Madagaskarze

fot. episkopat.pl/Marcin Mazur

W niedzielę – 8 września o godzinie 9 czasu polskiego, Franciszek odprawił Mszę Świętą na polu diecezjalnym Soamandrakizay w stolicy Madakaskaru – Antananarywie. W Eucharystii uczestniczyło około 800 tys. wiernych.

W homilii papież wezwał do postawienia Boga w centrum naszego życia. Wymagania, jakie stawia nam Jezus uwalniają nas od „jednego z najgorszych zniewoleń: życia dla siebie samego” – mówił Franciszek.

Ojciec Święty podkreślił, że poprzez swoje wymagania Jezus zachęca nas do tego, by „Bóg był centrum i osią naszego życia”.

„Jakże pilne jest to wezwanie Jezusa, by umrzeć dla naszych zamknięć, dla naszych indywidualizmów i naszej pychy, aby mógł zatriumfować duch braterstwa – emanujący z otwartego boku Jezusa Chrystusa, z którego rodzimy się jako rodzina Boża – i gdzie każdy może czuć się kochany, ponieważ jest rozumiany, akceptowany i doceniany w swojej godności” – mówił Franciszek.

Papież podziękował za serdeczne przyjęcie na Madagaskarze przed odmówieniem modlitwy „Anioł Pański” na zakończenie Mszy św. w Antananarywie.

Ojciec Święty prosił również o błogosławieństwo dla całego narodu:

„Niech Pan wam wynagrodzi i błogosławi cały wasz naród za wstawiennictwem błogosławionego Rafała Ludwika Rafiringi, którego relikwie znajdują się tutaj na ołtarzu, oraz błogosławionej Wiktorii.”

Papież prosił, by Niepokalana Panna Maryja, zawsze towarzyszyła drodze Madagaskaru w pokoju i nadziei.

Ubóstwo nie jest fatalnym przeznaczeniem – podkreślił papież Franciszek podczas wizyty w Mieście Przyjaźni – Akamasoa w Antananarywie. Założył je w 1989 r. argentyński misjonarz o. Pedro Opeka, by zapewnić godne życie ubogim, którzy mogą zarobić na życie pracując na pobliskim wysypisku śmieci lub w kamieniołomie granitu. Obecnie projekt obejmuje 25 tys. ludzi mieszkających w okolicznych wioskach, 30 tys. przychodzi tu po pomoc, a 14 tys. dzieci otrzymuje możliwość edukacji.

Ojciec Święty przypomniał, że Akamasoa ma długą historię męstwa i wzajemnej pomocy:

„To miasto jest rezultatem wielu lat ciężkiej pracy. U jego podstaw znajdujemy żywą wiarę, która przełożyła się na konkretne działania, zdolne, by „góry przenosić”. Wiara, która pozwoliła dostrzec szansę tam, gdzie było widać jedynie biedę, zobaczyć nadzieję tam, gdzie był tylko fatalizm, widzieć życie tam, gdzie głoszono jedynie śmierć i zniszczenie” – wyjaśniał papież.

Na zakończenie papież Franciszek wezwał do wcielania w życie modeli rozwoju, „które sprzyjałyby walce z ubóstwem i wykluczeniem społecznym”, opartych „na zaufaniu, edukacji, pracy i działaniu, które są zawsze niezbędne dla godności osoby ludzkiej”.

KAI