fot. PAP/Marcin Obara

Wydał instrukcje o tak zwanych wakacjach sądowych, a sam się do nich nie stosował. Mowa o prezesie Trybunału Konstytucyjnego Andrzeju Rzeplińskim, który na odchodne otrzyma ekwiwalent urlopowy powyżej stu tysięcy złotych.

Według danych, uzyskanych przez portal Fronda z biura Trybunału, prezes Rzepliński ma sto czternaście dni niewykorzystanego urlopu. O sprawie mówi profesor Kamil Zaradkiewicz.

 

Według wyliczeń profesora Zaradkiewicza, ekwiwalent przysługujący prezesowi Rzeplińskiemu wyniesie od stu trzydziestu do stu pięćdziesięciu tysięcy złotych.

 

Wszystko wskazuje na to, że prezes Rzepliński skorzysta z ekwiwalentu, także za wyjazd do Stanów Zjednoczonych, gdzie według profesora Zaradkiewicza był prywatnie kilka dni temu.

Kadencja prezesa Rzeplińskiego w roli prezesa Trybunał dobiegnie końca 19 grudnia.

Radio Nadzieja