Od 72 lat Chrystus dźwigający krzyż znów stoi przed kościołem Św. Krzyża

fot. archwwa.pl

Siedemdziesiąt dwa lata temu – 19 lipca 1945 roku – przed kościołem świętego Krzyża w Warszawie ponownie ustawiono odnowioną figurę Chrystusa dźwigającego krzyż. W 1944 roku brązowa figura upadła na bruk i leżała z ręką uniesioną w górę. Niemcy wywieźli ją z Warszawy, by ją przetopić, ale potem porzucili – wraz z pomnikiem Mikołaja Kopernika – w przydrożnym rowie w Hajdukach Nyskich.

Tam rozpoznali ją polscy żołnierze. Oba pomniki przywieziono do Warszawy i poddano renowacji. Do dziś figura Chrystusa z uniesioną w niebo dłonią jest jednym z symboli Warszawy.

Jej losy zostały przypomniane przez Jana Pawła II, podczas jego pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, w czasie słynnej homilii na Placu Zwycięstwa 2 czerwca 1979 roku. Papież mówił, że nie można zrozumieć dziejów narodu polskiego bez Chrystusa.

 

Odlana z brązu figura umęczonego Chrystusa dźwigającego na barkach krzyż wznosi się na balustradzie schodów przed świątynią na cokole z napisem „Sursum Corda” – „W górę serca”.

Posąg po raz pierwszy został ustawiony przed kościołem 2 listopada 1898 roku. Zastąpił wcześniejszą rzeźbę, z mniej trwałego cementu, który rozpadał się na skutek opadów i zmian temperatury.

Po wojnie figura stanęła na dawnym miejscu, na długo przed rozpoczęciem odbudowy fasady świątyni.

Kościół świętego Krzyża jest położony w samym centrum stolicy przy Krakowskim Przedmieściu. Pełen jest pamiątek po ważnych postaciach naszej historii. Złożono tam między innymi serca Fryderyka Chopina i Władysława Reymonta. Tam też odbyły się msze pogrzebowe: księcia Józefa Poniatowskiego, Stanisława Staszica, Stanisława Moniuszki, czy Karola Szymanowskiego.

IAR