Pacan: PiS ponosi koszty polityczne zamieszania wokół wypłat w NBP

fot. siodma9.pl

Narodowy Bank Polski po kilku dniach ciszy medialnej odniósł się do ostatnich doniesień w sprawie płac dwóch dyrektorek. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Ewa Raczko z Departamentu Kadr NBP zapewniła, że „żaden z dyrektorów nie otrzymuje miesięcznego wynagrodzenia w wysokości sześćdziesiąt pięć tysięcy złotych bądź wyższej”. 

Jest to odpowiedź na doniesienia mediów o wysokich pensjach szefowej komunikacji Martyny Wojciechowskiej i dyrektorki gabinetu prezesa Kamili Sukiennik.

Afera wokół pensji w polskim banku centralnym była jednym z tematów poranka „Siódma9” na antenie Radia Warszawa. Dziennikarz „Tygodnika Solidarność” Jakub Pacan podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość ponosi koszty polityczne zamieszania wokół wypłat w NBP.

 

– Według ekspertów manager o szerokim zakresie obowiązków i kompetencji zarabia średnio ponad dwadzieścia tysięcy złotych – dodał Jakub Pacan.

 

Do zamieszania wokół wysokości pensji odniósł się w środę także Prezes NBP Adam Glapiński. Szef narodowego banku określił ostatnie doniesienia jako „haniebne, brutalne, seksistowskie pastwienie się nad dwoma matkami, nad ich dziećmi, nad ich mężami, nad ich rodzicami”.

Cała rozmowa:

Wszystkich rozmów z gośćmi audycji „Siódma9” można wysłuchać w internecie pod adresem: www.siodma9.pl.