Po trzeciej i ostatniej debacie prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych

fot. EPA/GARY HE Dostawca: PAP/EPA.

Więcej debat nie będzie. Trzecie telewizyjne starcie Hillary Clinton – Donald Trump jest już historią.

To była ostatnia szansa, żeby przekonać nieprzekonanych Amerykanów.

Jednym z głównych tematów była sprawa Sądu Najwyższego i kwestia nominacji sędziowskich. Trump przekonywał, że powoła sędziów konserwatywnych, którzy będą bronić między innymi drugiej poprawki do konstytucji, gwarantującej dostęp do broni. Opowiedział się także za pełną ochroną życia.

Hillary Clinton stwierdziła, że Sąd musi stać po stronie obywateli – także środowisk LGBT i kobiet, chcących dokonać aborcji.

Mówi korespondentka z Waszyngtonu Irena Lasota

 

Kandydatce Demokratów mogą zaszkodzić najnowsze informacje o tym, że to jej partia odpowiadała za prowokacje w czasie spotkań Trumpa z wyborcami.

 

 

W czasie debaty Clinton przestrzegała, że Trump będzie – tu cytat – marionetką Władimira Putina. Kandydat Republikanów kolejny raz powtórzył między innymi, że państwa NATO, liczące na wsparcie USA, powinny Amerykanom płacić.

Były dyplomata i dziennikarz Witold Jurasz w telewizji Salve przekonywał, że z punktu widzenia interesu Polski, prezydentem USA nie powinien zostać miliarder z Nowego Jorku.

 

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych odbędą się 8 listopada.

Piotr Otrębski