Pogrzeb admirała Józefa Unruga i jego małżonki

fot. PAP/Adam Warszawa

Prezydent Andrzej Duda powiedział, że pogrzeb admirała Józefa Unruga i jego małżonki Zofii to świadectwo wychodzenia Polski na prawdziwą wolność. Józef Unrug wraz z małżonką spoczęli w kwaterze pamięci na cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni.

Wcześniej w kościele garnizonowym Marynarki Wojennej odprawiono mszę świętą. Przewodniczył jej biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. Andrzej Duda podkreślił, że pochówek Józefa Unruga i jego małżonki Zofii jest jednym z ostatnich aktów budowy wolnej Polski.

 

Prezydent Andrzej Duda mianował pośmiertnie Józefa Unruga na stopień admirała floty. Akt mianowania odebrał wnuk Józefa Unruga – Krzysztof Unrug.

Przed mszą świętą żałobną wznowiono czuwanie przy trumnach admirała i jego małżonki. Mieszkańcy Gdyni tłumnie przyszli do kościoła, żeby krótką modlitwą oddać hołd bohaterskiemu dowódcy Obrony Wybrzeża.

Admirał Józef Unrug zmarł na emigracji we Francji. Napisał, że jego szczątki będą mogły być sprowadzone do ojczyzny dopiero w momencie, gdy jego towarzysze broni bestialsko zamordowani przez komunistyczny reżim, zostaną odnalezieni, zrehabilitowani i pochowani w godnym dla nich miejscu. Warunek admirała się spełnił. Jego najbliżsi współpracownicy zostali odnalezieni między innymi dzięki pracom poszukiwawczym IPN na warszawskich Powązkach na tak zwanej Łączce. Zostali z honorami pochowani na gdyńskim cmentarzu Marynarki Wojennej.

Admirał Józef Unrug urodził się w Brandenburgii. Miłość do historii Polski i języka wpoił mu jego ojciec Tadeusz. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zgłosił się do odradzającej się Marynarki Wojennej Rzeczpospolitej.

Po kapitulacji Półwyspu Helskiego dostał się do niewoli. Mimo znajomości niemieckiego nie chciał rozmawiać w tym języku. Zawsze prosił o tłumacza. Po wojnie został na emigracji. Zmarł w 1973 roku we Francji.

IAR