Premier Kopacz zeznawała jako świadek w śledztwie smoleńskim

fot. PAP/Jakub Kamiński

Była premier Ewa Kopacz została przesłuchana w Prokuraturze Krajowej w Warszawie. Zeznawała w charakterze świadka w sprawie nieprzeprowadzenia w Polsce sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.

Po zakończeniu przesłuchania Kopacz powiedziała dziennikarzom, że decyzja co do przeprowadzenia sekcji nie leżała w jej kompetencjach. Jak mówiła była premier, takie postanowienie ma wydać prokurator, a nie lekarz, polityk czy urzędnik. Dodała, że po katastrofie pojechała do Rosji nie jako przedstawiciel rządu, lecz po to, by otoczyć opieką rodziny ofiar.

Kopacz została wezwana przez Prokuraturę Krajową w sprawie „niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych i utrudnianie postępowania przygotowawczego, między innymi poprzez nieprzeprowadzenie sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej”.

Prokuratura Krajowa potwierdziła, że w trumnie generała Włodzimierza Potasińskiego znaleziono szczątki innych ofiar katastrofy smoleńskiej. Dzień wcześniej pojawiła się informacja o fragmentach ciał innych osób w trumnie generała Bronisława Kwiatkowskiego.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Świat poinformował, że ekshumacja jego żony, Aleksandry Natalli-Świat wykazała, iż w tej samej trumnie pochowano szczątki także innych osób. Aleksandra Natalli-Świat była wśród dziewięćdziesięciu sześciu ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.

Jacek Świat powiedział, że wiedział, iż w przypadku kilku innych osób także doszło do zamiany szczątków, nie sądził jednak, że skala nieprawidłowości jest tak duża. Zdaniem posła, informacja o zamianie szczątków generałów jest szokująca i stanowi przekroczenie pewnej granicy.

Jacek Świat powiedział, że ma podejrzenia, iż było to celowe działanie, mające na celu upodlenie generałów NATO. Poseł powiedział, że po katastrofie smoleńskiej wielu polityków poprzedniego rządu kłamało co do tego, jak wyglądało dochowywanie procedur związanych z pochówkiem ofiar i śledztwem. Dodał, że przyczyniali się w ten sposób do tego, iż cierpienie rodzin ofiar było jeszcze większe.

Senator Platformy Obywatelskiej Sławomir Rybicki zwrócił uwagę na to, że była premier i minister zdrowia Kopacz została wezwana przez prokuraturę w charakterze świadka. – Mam nadzieję, że tak pozostanie – dodał polityk, którego brat zginął w katastrofie smoleńskiej.

Mówił, że ówczesna minister zdrowia Kopacz poleciała do Moskwy z dobrej woli, nie w ramach obowiązków wynikających z ustawy o działach administracji rządowej, ale by wspierać jako lekarz rodziny ofiar.

Senator Rybicki odniósł się też do publikowanych przez media doniesień na temat nieprawidłowości przy pochówkach ofiar katastrofy smoleńskiej, które wyszły przy okazji ekshumacji. – Te informację rodzą ból, ale zdumiewa, że informacje te wychodzą dopiero teraz – powiedział. Jego zdaniem, mają one przykryć sprawę śmierci człowieka na posterunku policji we Wrocławiu.

Rybicki dodał, że wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej powinno się odbywać w gabinetach prokuratorskich, a nie przy udziale opinii publicznej.

Tomasz Rzymkowski z ruchu Kukiz’15 mówił, że była premier ponosi polityczną odpowiedzialność za nieprawidłowości przy identyfikacjach i pochówkach ofiar katastrofy, o czym ich rodziny dowiadują się po siedmiu latach.

IAR