Prokuratura wszczęła śledztwo ws. tragedii w Tatrach

fot. pixabay.com/AlbertGbn/CC0 Public Domain

Prokuratura Rejonowa w Zakopanem wszczęła śledztwo w sprawie katastrofy w Tatrach. Sprawa prowadzona jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci czterech osób – poinformowała szefowa zakopiańskiej prokuratury Barbara Bogdanowicz.

Śledczy ustalą okoliczności i odtworzą przebieg zdarzenia. Ustalą listę pokrzywdzonych, wyjaśnią, jaki był mechanizm powstania obrażeń u poszkodowanych, co było bezpośrednią przyczyną śmierci czterech osób.

Barbara Bogdanowicz dodała, że śledczy sprawdzą także, czy służby miały możliwość ostrzeżenia turystów o zmieniających się warunkach pogodowych. Jak mówiła prokurator, pierwsze ustalenia zostały poczynione. „Wiemy na pewno, że dzieci były z opiekunami” – powiedziała Barbara Bogdanowicz. Dodała, że z informacji przekazanych przez policję nie wynika, żeby w miejscu tragedii przebywały grupy zorganizowane – wycieczki, kolonie, czy obozy. Byli tam przeważanie turyści z rodzinami.

Gwałtowna burza rozpoczęła się wczoraj o 13:30. Trwała około godziny. Piorun uderzył między innymi w Hali Kondratowej oraz w kopułę szczytową Giewontu. Zginęły cztery osoby, wiele osób zostało rannych. Szpitale udzieliły pomocy 157 poszkodowanym. Wciąż przebywa w nich ponad 30 rannych turystów.

Po słowackiej stronie zginął czeski turysta, a dwie osoby zostały ranne. Ratownicy kontynuowali dziś akcję poszukiwawczą w północnej części Giewontu, na Hali Kondratowej oraz w rejonie Tatr Zachodnich. Wszystkie 16 osób z listy poszukiwanych od rana, odnalazły się.

Ratownik dyżurny TOPR Tomasz Wojciechowski przypomniał najważniejsze zasady bezpiecznego poruszania się po górach. Podkreślił, że w przypadku burzy przede wszystkim należy opuścić eksponowane miejsca. „Nie znajdować się na grani, pod drzewami, unikać cieków wodnych. Ja myślę, że taki szerszy obraz jak należy się zachować można znaleźć na filmie TOPR „Burze” – tam tych informacji jest zdecydowanie więcej. Należy też pamiętać, żeby nie uciekać w panice w dół, bo to też może doprowadzić do wypadku” – przypominał.

Wczorajszą akcję ratunkową podsumowała także wicedyrektor zakopiańskiego szpitala doktor Małgorzata Czaplińska. Powiedziała, że do miejscowej placówki trafiło 156 osób. Obecnie w szpitalu przebywają 22 osoby poszkodowane w wyniku wczorajszych wyładowań – poinformowała wicedyrektor szpitala doktor Małgorzata Czaplińska. Jak mówiła, po przyjęciu do szpitala rannych w razie konieczności przewożono do innych placówek medycznych.

„17 osób zostało przekazanych do szpitala w Nowym Targu, w tym dwie osoby do oddziału neurochirurgii, dwie osoby dorosłe zostały przetransportowane do szpitala im. Rydygiera w Krakowie z oparzeniami powyżej 30 procent powierzchni ciała” – wyliczała dr Małgorzata Czaplińska. Ponadto, dwoje dzieci również z oparzeniami powyżej 30 procent ciała trafiło do szpitala w Krakowie-Prokocimiu. W tej placówce znajduje się również jedno dziecko z ciężkim urazem głowy.

Ponadto trzy osoby trafiły do szpitala w Limanowej. Stan 22 osób hospitalizowanych w zakopiańskim szpitalu jest stabilny. Dodatkowo na szpitalnym oddziale ratunkowym przebywa pięcioro poszkodowanych. Mają oni dziś opuścić szpital.

Małgorzata Czaplińska podkreśliła, że wczorajsza akcja ratunkowa przebiegła sprawnie i spokojnie, a służby się sprawdziły. Dodała, że w akcji ratunkowej uczestniczyło kilkadziesiąt osób, a lekarze i pielęgniarki zostawali w szpitalu „po godzinach pracy”. „W całej akcji ratunkowej pomagało tutaj, pracowało około 40 lekarzy, nie wspominając o pielęgniarkach, technikach. Nikt wczoraj nie wrócił o normalnej godzinie do domu, czyli o 15, jak zakończyliśmy pracę. Wszyscy dyżurni, wszyscy lekarze, którzy byli wczoraj od rana, pozostali do późnych godzin, do około 11 w nocy. Dzisiaj oczywiście też jest ruch wzmożony, wszyscy jesteśmy w pracy, natomiast ten stan został już ustabilizowany” – opisała.

W Zakopanem wczoraj zebrał się sztab kryzysowy, w którym uczestniczył m.in. premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu przekazał wyrazy współczucia rodzinom ofiar śmiertelnych burzy oraz podziękował służbom za ofiarną pomoc, którą niosły poszkodowanym. Kondolencje osobom dotkniętym kataklizmem w Tatrach przekazał prezydent Andrzej Duda.
Burmistrz Zakopanego Leszek Dorula ogłosił na terenie miasta trzydniową żałobę. Będzie ona trwać do 25 sierpnia.

Dla rodzin osób poszkodowanych w Tatrach została uruchomiona infolinia. Numer, pod który można dzwonić to – 18 201 71 00 i 18 202 39 14.

Dla Zakopanego i okolic prognozowane są burze. Jak mówi Grażyna Dąbrowska z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, nie będą one gwałtowne ale – jak podkreśla synoptyk – nawet te słabe burze mogą być niebezpieczne.

„Burze zapowiadane na dzisiaj określane są mianem słabych, nie spełniają kryteriów żeby wydać przed nimi ostrzeżenia pierwszego stopnia. Jednak należy pamiętać, że każda burza jest zjawiskiem niebezpiecznym, dlatego burze zawsze najlepiej jest przeczekać w bezpiecznym miejscu, a nie na terenie otwartym”, przestrzega Grażyna Dąbrowska.
W czasie burz spadnie do 20 milimetrów deszczu, wiatr w porywach do 70 kilometrów na godzinę. Weekend na południu także będzie burzowy.

Informacyjna Agencja Radiowa.