Samotne mamy z Białołęki nadal czekają na pomoc

fot. Mikołaj Michalecki

Czy stołeczny ratusz zapomniał o samotnych matkach z Białołęki ? Powraca sprawa eksmisji kobiet z dziećmi z Domu Samotnej Matki przy ulicy Skierdowskiej. Dom jest samowolą budowlaną i zdaniem nadzoru budowlanego mieszkanie w nim jest niebezpieczne. Po burzliwej sesji na początku lipca władze dzielnicy oraz przedstawiciele miasta zapewnili pomoc podopiecznym. Jak twierdzą kobiety – pomocy nie otrzymały, a dziś swoje postulaty przedstawiły pełnomocnik prezydenta miasta do spraw kobiet.

Niestety, po raz kolejny zabrakło konkretów – mówi wolontariusz w Domu Samotnej Matki Izabela Kuś.

 

W piątek lokatorki domu spotkały się z władzami dzielnicy. Kobiety zapowiadają, że chcą wspólnych rozmów, a nie indywidualnych. Burmistrz Białołęki Grzegorz Kuca – zapewnia, że mamy otrzymają odpowiednią pomoc.

 

Swoją pomoc zaoferowała również dziś pełnomocnik do spraw kobiet Katarzyna Wilkołaska-Żuromska.

 

Razem z mami byli dziś w urzędzie radni Prawa i Sprawiedliwości Olga Semeniuk i Dariusz Lasocki. Samorządowcy zaprezentowali sytuację podopiecznych ze Skierdowskiej pełnomocnik do spraw kobiet Katarzynie Wilkołaskiej-Żuromskiej.

 

Stołeczni samorządowcy z opozycji zapowiedzieli, że sprawa pojawi się na najbliższej sesji w następny czwartek.

Mikołaj Michalecki