Zamach w Barcelonie, żałoba narodowa w Hiszpanii

fot. EPA/Andreu Dalmau Dostawca: PAP/EPA

Po zamachu w Barcelonie, premier Hiszpanii Mariano Rajoy ogłosił trzydniową żałobę narodową. W stolicy Katalonii zginęło co najmniej trzynaście osób, a około stu zostało rannych.

Do kolejnego zamachu doszło w nocy w nadmorskim kurorcie Cambrils. Sprawcy również posłużyli się samochodem, którym wjechali w grupę osób. Rannych zostało siedem osób, w tym jeden policjant. Funkcjonariusze zastrzelili czterech zamachowców, a ciężko ranili jednego. Nie potwierdzono, czy oba te zdarzenia, są ze sobą powiązane.

Szef hiszpańskiego rządu, który przyjechał w czwartek do Barcelony, złożył kondolencje rodzinom ofiar. Podkreślił, że doszło tam do aktu „dżihadystycznego terroryzmu”, który wymaga „globalnej odpowiedzi”.

– Jesteśmy zdecydowani, aby wygrać z tymi, którzy chcą zwalczać nasze wartości i nasz model życia – mówił Rajoy.

 

Tłumaczenie:
(Terroryzm pokonuje się jednością. Pokonuje wspólnym działaniem instytucji państwa, współpracą z policją, prewencją, międzynarodowym wsparciem i stanowczą obroną wartości naszej cywilizacji. W najbliższej przyszłości, zawrzemy pakt antyterrorystyczny, aby potwierdzić naszą jedność.)

Do zamachu doszło w czwartek, około godziny 17.00, w centrum Barcelony, na pełnej turystów ulicy La Rambla. Furgonetka wjechała w tłum osób. Wybuchła panika, ludzie szukali schronienia w barach, restauracjach i sklepach. Później dopiero byli ewakuowani przez policję. Taksówkarze za darmo odwozili ich do domów.

Do zorganizowania zamachu w Barcelonie przyznało się tak zwane Państwo Islamskie.

IAR